dr Dorota Rafalska
Objawienia Fatimskie a domniemane objawienia z Medjugorje
W życiu Kościoła katolickiego, już od początku jego istnienia, miały miejsce „zmysłowe przejawy nadprzyrodzoności”1 zwane objawieniami prywatnymi wśród których wyróżnić można objawienia maryjne.2 Trudno jest ustalić datę pierwszej mariofanii.3 W każdym razie objawienia maryjne występowały w ciągu całej, liczącej dwa tysiące lat, historii Kościoła. Należy zaznaczyć, że wśród przypuszczalnych mariofanii tylko niewielka ich liczba została zaakceptowana przez władzę kościelną.4 Za przykład zjawisk nie uznanych przez Kościół katolicki za objawienia maryjne mogą zaś służyć wydarzenia dokonujące się od 24. 06. 1981 roku w Medjugorje – wiosce położonej w Bośni i Hercegowinie. Tak więc opinii, jakoby ukazywała się tam Matka Boża jako Królowa Pokoju, nie podzielili kolejni biskupi diecezji Mostar – Duvno:5 Pavao Žanić i Ratko Perić.6 Również Konferencja Episkopatu Jugosławii nie stwierdziła, by w wydarzeniach z Medjugorje chodziło o „objawienia lub orędzia nadprzyrodzone.”7 Mimo tego jednak mieszkańcy parafii Medjugorje, pracujący w niej ojcowie franciszkanie, a także wiele osób z całego świata, uznało omawiane wydarzenia za autentyczne objawienia maryjne wbrew negatywnej ocenie wydanej przez kompetentną władzę kościelną.8 Owemu przekonaniu o rzeczywistym ukazywaniu się w Medjugorje Matki Bożej towarzyszy przy tym pogląd, iż medjugorskie zjawiska są podobne do zaakceptowanych przez Kościół objawień fatimskich a nawet stanowią ich kontynuację (ciąg dalszy).9 Opinie te wydają się przy tym nie wynikać z pogłębionej refleksji dokonanej zarówno nad objawieniami z Fatimy jak i zjawiskami z Medjugorje.
Niniejszy artykuł stanowi zatem próbę uzupełnienia braku tego typu rozważań. Jego celem będzie więc udzielenie odpowiedzi na pytanie czy domniemane objawienia z Medjugorje mogą mieć związek z objawieniami fatimskimi czy też nie. To zaś pozwoli również zweryfikować hipotezę o możliwym pozytywnym ustosunkowaniu się władzy kościelnej do objawień z Medjugorje (po ich zakończeniu), tak jak stało się to w przypadku objawień fatimskich.10 Metoda zastosowana do rozwiązania postawionego problemu będzie polegać na zestawieniu poszczególnych elementów strukturalnych obu tych fenomenów. Te elementy zaś to: osoba określona mianem wizjonera lub grupa takich osób, okoliczności wydarzeń, skutki tych zjawisk (owoce) w życiu wizjonerów, ich posłuszeństwo wobec władzy kościelnej oraz orędzie skierowane do wizjonerów a za ich pośrednictwem do całego świata.11
Tego rodzaju zestawienie wykaże czy wspomniane części składowe objawień fatimskich oraz analogiczne do nich elementy tworzące zjawiska medjugorskie są podobne czy też różnią się. W pierwszym przypadku (wystąpienie podobieństw) potwierdzona zostanie opinia iż domniemane objawienia z Medjugorje mają związek z objawieniami z Fatimy. W drugim zaś przypadku (wykrycie różnic) pogląd ten zostanie odrzucony jako niesłuszny (fałszywy).
1. Wizjonerzy
I tak wizjonerami z Fatimy były: Łucja dos Santos (ur. 22.03.1907 roku), Hiacynta Marto (ur.11.03.1910 roku, zm. 20.02.1920 roku) i Franciszek Marto (ur. 11.06.1908 roku, zm. 04.04.1919 roku).12 W roku objawień (1917) mieli oni po dziesięć (Łucja), siedem (Hiacynta) i dziewięć (Franciszek) lat.
Domniemani wizjonerzy z Medjugorje natomiast to grupa osób, wśród których, jak twierdzi R. Laurentin, wyróżnić można „dwa pokolenia”13 „widzących” Matkę Bożą. Do pierwszego z nich należą: Ivanka Ivanković (ur. 21.06.1966 roku), Ivan Dragicević (ur. 25.05.1965 roku), Maria Pavlović (ur. 01.04.1965 roku), Mirjana Dragicević (ur. 18.03.1965 roku), Vicka Ivanković (ur. 03.09.1964 roku),oraz Jakov Ćolo (ur. 06.03.1971 roku) do drugiego zaś - Jelena Vasilij (ur. 14.05.1972 roku) i Marijana Vasilij (ur. 05.10.1971 roku).14 Ponieważ zaś „objawienia” z Medjugorje (dla „widzących” z „pierwszego pokolenia”) zaczęły się w 1981 roku i trwają do dzisiaj widać jasno, iż wszyscy oni doznając nadal „widzeń” są już dorośli. W momencie zaś ich rozpoczęcia mieli po 15 (Ivanka), 16 (Ivan, Maria, Mirjana), 17 (Vicka) i 10 (Jackov) lat. Jelena i Marijana natomiast, których „objawienia” zaczęły się w 1982 i 1983 roku,15 miały wtedy po 10 i 12 lat.
Na podstawie powyższego zestawienia można zauważyć, iż w Fatimie Matka Boża objawiła się tylko trojgu dzieciom. W Medjugorje zaś domniemani wizjonerzy to aż osiem osób – obecnie dorosłych, w chwili rozpoczęcia się „objawień” głównie nastolatków. To zaś wskazuje na brak podobieństwa pomiędzy liczbą i wiekiem wizjonerów z Fatimy a liczbą i wiekiem „widzących” z Medjugorje.
2. Okoliczności badanych wydarzeń
Odnośnie do okoliczności to należy wśród nich wyróżnić okoliczności pierwszego objawienia rozumiane tu jako uczynki wykonywane przez przyszłych wizjonerów przed objawieniem się Matki Bożej; miejsce, czas oraz regularność objawień; wygląd objawiającej się Postaci; Jej zachowanie; uczucia wizjonerów w obecności tej Postaci oraz towarzyszący objawieniu cud.
A. Okoliczności pierwszego objawienia
Jeśli chodzi o okoliczności pierwszego objawienia, to dzieci z Fatimy zajmowały się wtedy zabawą właściwą swemu wiekowi (budowanie murku), która towarzyszyła wypasaniu owiec na zboczu Cova da Iria. Natomiast przed ukazaniem się Anioła Pokoju, (w 1915 i 1916 roku), pastuszkowie odmawiali różaniec.16 Widać jasno, że wizjonerzy z Fatimy wykonywali (jako wspomniane wyżej okoliczności) albo właściwe ich wiekowi „uczynki cnoty” (pasanie owiec) połączone z praktykami pobożnymi (różaniec) albo zajmowali się uczynkami moralnie obojętnymi (zabawa).
W przypadku Medjugorje17 zaś domniemany wizjoner Ivan, w dniu pierwszego „objawienia,” zmierzał do swojego domu gdzie miał zamiar z przyjacielem obejrzeć transmisję meczu koszykówki.18 W. Weible – znany propagator „objawień” z Medjugorje dodał, że Ivan wracał wtedy z kradzieży jabłek.19 Dwie przyszłe „wizjonerki” z kolei, to jest Mirjana i Ivanka udały się wówczas w kierunku podnóża góry Crnica.20 Na pytanie bp Mostaru P. Žanića o powód tejże wędrówki Mirjana odpowiedziała, że przyczyną była próba odnalezienia zagubionych owiec (pierwsza wersja). Później jednak, choć w trakcie tej samej rozmowy wyjaśniła, iż motywem, który skłonił ją i jej przyjaciółkę Ivankę do wyjścia z domu była chęć palenia papierosów (druga wersja).21 Wersję tę potwierdził również W. Weible, pisząc w Listach z Medjugorje, iż Mirjana z Ivanką oraz Vicką poszły palić papierosy.22 O takim ich zachowaniu wiedział też jeden z kapłanów pracujących w tejże parafii.23 Natomiast w wywiadzie psychologicznym, przeprowadzonym 23.07.1998 r. przez dr A. Rescha, Mirjana wspomniała już tylko o spacerze i pogawędce, jako celu spotkania z koleżankami (trzecia wersja).24 Spośród owych trzech wersji najbardziej prawdopodobna – z uwagi na swą drobiazgowość - wydaje się być ta podana przez W. Weibla i P. Żanića. Podane wyżej szczegóły stawiają w negatywnym świetle uczynki przyszłych wizjonerów (co najmniej Mirjany, Ivanki, Vicki i Ivana) dokonane przez nich w dniu pierwszego „objawienia”.
Zestawienie powyższych informacji wskazuje zatem na brak podobieństwa pomiędzy obojętnymi lub dobrymi moralnie okolicznościami pierwszego objawienia fatimskiego, a złymi moralnie okolicznościami pierwszego „objawienia” z Medjugorje.
B. Miejsce, czas, regularność widzeń
Co do miejsca objawień fatimskich to był nim dąb skalny położony na zboczu Cova da Iria. Matka Boża objawiała się tam przez sześć kolejnych miesięcy (od maja do października 1917 roku), trzynastego dnia miesiąca, o godzinie 13.25 Widać zatem, że objawienia fatimskie wiązały się tylko z jednym, ustalonym przez Matkę Bożą miejscem oraz dokonywały się o tej samej godzinie. Należy zwrócić uwagę na wyjątkową regularność tych zjawisk polegającą na pojawianiu się Maryi w pewnych stałych odstępach czasowych. Regularność ta przy tym stanowi przejaw uporządkowanego działania Boga26 w stosunku do jakiegoś celu. W przypadku objawień fatimskich celem tym było odsłonięcie istoty nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, co zostało poprzedzone przybliżeniem tajemnicy grzechu w wizji piekła oraz doznaniem przez wizjonerów mocy łaski Bożej.27
„Pani” z Medjugorje natomiast ukazywała się w różnych częściach wzgórza Podbrdo, stanowiącego część góry Crnica. Oprócz tego Gospa „objawiała się” w kościele św. Jakuba28 oraz w różnych miejscach znajdujących się na terenie kościelnym, którymi były: zakrystia,29 chór,30 pokój po lewej stronie dzwonnicy31 oraz plebania i jej suterena,32 a także kaplica adoracyjna obok wspomnianego kościoła. Domniemana Matka Boża stała wtedy, jak twierdzi P. Zorza, przed tabernakulum, zasłaniając je sobą.33 „Objawienia” dokonywały się i dokonują również poza Medjugorje. Zdarzało się tak w czasie licznych podróży wizjonerów pociągiem,34 w autokarze,35 w seminarium duchownym w miejscowości Visoko,36 w Domu Dziecka w miejscowości Čitluk,37 w klasztorach Dubrovnika,38 w kurii i w centrach leczniczych Zagrzebia,39 czy nawet podczas Mszy Świętej celebrowanej w katedrze przez Jana Pawła II właśnie w Zagrzebiu,40 a także w Sarajewie.41 Domniemana Matka Boża ukazywała się zresztą nie tylko w Bośni (Sarajevo, Mostar, Visoko, Čitluk,) czy w Chorwacji (Dubrovnik, Zagrzeb), ale również poza ich granicami.42 Należy dodać, że domniemane „objawienia” z Medjugorje odbywają się bądź to w godzinach nocnych, (22, 23 lub północ, 2 lub między 2 a 3) bądź też w dzień - przed południem (stało się tak przynajmniej raz), a także po południu: o godzinie 13. 50 lub 15 oraz o 17. 40 (w czasie letnim) i 18. 40 (w czasie zimowym).43 Widać jasno, że Gospa nie ukazuje się w jakimś ściśle określonym miejscu i o ustalonej godzinie. „Objawia” się Ona bowiem w różnych porach dnia i nocy, wszędzie tam, gdzie przebywają wizjonerzy.44 W zjawiskach tych nie można zatem wykryć regularności właściwej dla wydarzeń fatimskich. „Objawienia” Gospy nie tworzą bowiem jakiejś jednej, uporządkowanej całości lecz są chaotycznym zbiorem poszczególnych ukazywań się domniemanej Matki Bożej. W związku z tym, w „objawieniach” z Medjugorje nie widać dążenia do takiego celu jak podkreślenie jakiejś ważnej dla zbawienia treści (co jest właściwe objawieniom maryjnym).
Zestawienie powyższych informacji wskazuje na brak podobieństwa pomiędzy miejscem, czasem i regularnością objawień fatimskich a miejscem, czasem i brakiem regularności zjawisk medjugorskich.
C. Wygląd objawiającej się Postaci
Jeżeli chodzi o taki element strukturalny jak wygląd objawiającej się Postaci to w Fatimie Matka Boża ukazywała się w białej sukni i okrywającym Jej głowę płaszczu ozdobionym złotymi tasiemkami. W trakcie ostatniego objawienia (13.10.1917 rok) płaszcz ten był koloru niebieskiego. Maryja roztaczała przy tym wokół siebie niezwykłą jasność, w obrębie której znajdowali się pastuszkowie. Łucja dos Santos porównuje taki Jej wygląd do prześwietlonego słońcem kryształu.45 Od Matki Bożej Fatimskiej więc promieniował niezwykły blask podkreślony przez biel jej sukni. Blask ów można przy tym utożsamić z nadprzyrodzoną chwałą jaką jaśnieje Chrystus oraz aniołowie i Maryja, przebywający najbliżej Boga i oglądający Jego oblicze.46 Jest to szczególnie istotne w rozróżnianiu ułud złego ducha. Szatan, posługując się ciałem pozornym, może przedstawić zmysłowym władzom człowieka postaci i kształty Chrystusa, Maryi czy „anioła światłości”.47 Jednak jak twierdzi św. Teresa Wielka, chociaż „(...) [szatan] postać cielesną potrafi przybrać”, to nie zdoła On „podrobić tej chwały, jaką jaśnieje tego rodzaju objawienie pochodzące od Boga (...)”.48 Niebieski płaszcz natomiast może symbolizować niebo jako stały związek z Bogiem.49 Również w ikonografii chrześcijańskiej Matka Boża jest najczęściej przedstawiana w szatach koloru białego lub błękitnego.50 Należy dodać, iż spod sukni Maryi z Fatimy widoczne były Jej stopy dotykające liści dębu skalnego na którym się ukazała pastuszkom.51 Stopy Dziewicy zaś to ważny symbol pochodzenia biblijnego. W Księdze Rodzaju 3,14 -15 znajduje się bowiem tzw. protoewangelia o niewieście, która zmiażdży swą stopą głowę węża, interpretowana przez Ojców i Doktorów Kościoła jako odnosząca się do Maryi i szatana.52
„Pani” z Medjugorje natomiast ukazuje się w złotej, szarej, szaroniebieskiej lub popielatej sukience pozbawionej wszelkich ozdób. Niekiedy nosi szatę nieokreślonej barwy. Postać ta przy tym unosi się nad ziemią, stojąc jakby w obłoku szczelnie zakrywającym Jej stopy.53 Taki wygląd domniemanej Maryi Panny z Medjugorje nie ma żadnego związku z tradycyjną symboliką maryjną. Barwa szat Gospy nie przypomina bowiem charakterystycznych dla Matki Bożej kolorów Jej sukien. W wyglądzie „Pani” brakuje też owego typowego dla Maryi znaku jakim są Jej odkryte stopy. Zestawienie powyższych informacji wskazuje zatem na brak podobieństwa pomiędzy wyglądem Matki Bożej Fatimskiej a wyglądem „Pani” z Medjugorje.
D. Zachowanie objawiającej się Postaci
Jeśli chodzi o zachowanie to, na podstawie opisów wizjonerki Łucji dos Santos można stwierdzić, że Matka Boża z Fatimy rozmawiała z nią przekazując krótkie przesłania oraz „[otwierała] ręce przekazując [dzieciom] światło”, którym był sam Bóg. Niekiedy zaś była smutna.54 Należy dodać, iż Łucja nie opisała szczegółowo zachowania się Matki Bożej. Można zatem mniemać, iż nie odznaczało się ono jakąś niezwykłością.55 Gdyby było inaczej, wizjonerka owa na pewno nie pominęłaby, w swym opisie, takich zachowań. Posiadała bowiem „wyjątkowy zmysł spostrzegawczy (...) [oraz] wyjątkową pamięć kiedy chodzi o szczegóły i okoliczności.”56
„Pani” z Medjugorje natomiast w trakcie „objawienia” modli się (po chorwacku lub hebrajsku)57 odmawiając między innymi modlitwę „Ojcze nasz”,58 śpiewa (również o sobie),59 całuje zgromadzonych wokół niej ludzi, pozwala się im całować i dotykać60 , sama też głaszcze wizjonerów oraz „poklepuje” ich po ramieniu,61 płacze, smuci się, śmieje i wykrzykuje często z błahych powodów.62 Tego typu zachowanie nie charakteryzuje się prostotą, powagą i dostojeństwem. Za św. Bonawenturą zaś można stwierdzić, iż „obsypywanie” wizjonerów „uściskami i pocałunkami (...) i innymi jeszcze poufnymi oznakami czułości (...) [jest] nie tylko fałszem, ale i bluźnierstwem.”63
Zestawienie powyższych informacji wskazuje zatem na brak podobieństwa pomiędzy zachowaniem Matki Bożej Fatimskiej, a zachowaniem „Pani” z Medjugorje.
E. Uczucia wizjonerów
Odnośnie do uczuć wywołanych przez Osobę ukazującą się to, zgodnie z relacją Łucji dos Santos, pastuszkowie z Fatimy podczas trzeciego objawienia się im Anioła (1916 r.) zostali poruszeni nadprzyrodzoną siłą obecności Bożej, która ich „pochłaniała” i prawie „unicestwiła”. Skutkiem tego był spokój i szczęście „najzupełniej skupiające duszę w Bogu.”64 Ukazanie się Matki Bożej również nie wzbudziło w dzieciach „ani lęku, ani obawy” (chociaż, jak przyznała Łucja było to dla nich zaskoczeniem65 ), lecz spowodowało w nich „zdumienie, spokój, radość”66 . Można zatem uznać, że spotkanie pastuszków z Matką Bożą odbyło się spokojnie i łagodnie.
Jeśli chodzi o Medjugorje to pierwsze spotkanie „wizjonerów” z Gospą spowodowało u nich niepokój i strach, skłaniając Vickę i Ivana do ucieczki.67 Inni „wpadli w omdlenie”.68 Jakov był tak przejęty, że wpadł w znajdujące się obok miejsca „objawienia” domniemanej Maryi Panny cierniste krzewy.69 Przez całą noc po zakończeniu pierwszego objawienia wizjonerzy czuli strach. Pod jego wpływem Jakov „położył się do łóżka i zaszył pod kocem”.70 Vicka w wywiadzie z o. J. Bubalą powiedziała, iż po powrocie do domu zaczęła płakać, była szczęśliwa i jednocześnie przerażona.71 Ivan oświadczył, że nie potrafi znaleźć odpowiednich słów dla wyrażenia tego uczucia strachu, jaki odczuwał w noc po pierwszym ukazaniu się „Pani”.72 Trzeciego dnia „objawień” Ivanka i Mirjana zasłabły, Maria natomiast była tak przerażona, że nie mogła utrzymać się na nogach. Cztery dni później, widząc Zjawę wizjonerki znieruchomiały ze strachu.73 Mirjana potwierdza fakt, że w trakcie jednego z „objawień” ona i pozostali „wizjonerzy” byli bardzo zdenerwowani.74 Zdarzało się również tak, że spotkanie z Gospą wzbudzało w nich mieszane uczucia: doznawane na początku zdenerwowanie i lęk przechodziły w radość i zadowolenie. Niekiedy zaś radość ustępowała miejsca łzom.75 W Medjugorje zatem wizjonerzy doświadczyli przeżycia strachu, przerażenia oraz zdenerwowania przeplatanego łzami i radością.
Zestawienie powyższych informacji wskazuje więc na brak podobieństwa pomiędzy uczuciami doznanymi podczas objawień przez pastuszków z Fatimy, a uczuciami zachodzącymi u „wizjonerów” z Medjugorje w czasie ich „widzeń”.
F. Cud
Odnośnie do problemu cudu uwiarygodniającego dane objawienie prywatne to 13 sierpnia 1917 roku w Fatimie Matka Boża zapowiedziała, iż uczyni cud „aby wszyscy uwierzyli” w prawdziwość Jej objawień. Oznajmiła przy tym, iż cud będzie miał miejsce w październiku, to jest w „ostatnim miesiącu” Jej ukazywania się pastuszkom. 13 września tegoż roku Maryja potwierdziła swą wcześniejszą zapowiedź. Miesiąc później zaś spełniła tą obietnicę.76
Widać jasno, iż w przypadku objawień z Fatimy wystąpił cud zapowiedziany przez Maryję. Jego zaistnienie zakończyło zarazem cykl objawień Matki Bożej.77 Wypełnienie się obiecanego znaku należy przy tym traktować jako dowód, „że usta Pani, mówiącej przez dzieci, nie może splamić kłamstwo.”78
„Pani” z Medjugorje również zapowiedziała wystąpienie cudu mającego umocnić wiarę w medjugorskie „objawienia” oraz ostatecznie zaświadczyć o ich autentyczności.79 Moment pojawienia się owego znaku jest jednak trudny do określenia. Domniemana Matka Boża bowiem na pytania wizjonerów o czas ukazania się obiecanego znaku albo nie udzielała odpowiedzi, modląc się lub znikając,80 albo odpowiadała, że powinni cierpliwie czekać na jego pojawienie się,81 ewentualnie udzielała na ten temat nieprecyzyjnych informacji. I tak 27 lipca 1981 roku Gospa powiedziała: „kiedy pozostawię znak będę się wam jeszcze objawiać”.82 27 i 31 sierpnia 1981 roku z kolei, domniemana Matka Boża powiedziała Vicce Ivanković, że znak pojawi się „bardzo prędko”83 lub „wkrótce”.84 4 września tegoż roku Gospa dodała, iż „znak będzie dany na zakończenie objawień.”85 Za trzy dni zaś (7 września) stwierdziła, że ukaże się on po nawróceniu ludzi.86 Dwa dni później (9 września) znowu oświadczyła, iż znak pojawi się „bardzo prędko”.87 10 września tegoż roku Jakov Ćolo zapowiedział, że ukaże się on „za dzień lub dwa”.88 Vicka Ivanković natomiast stwierdziła, że będzie on dany na Boże Narodzenie 1981 roku.89 12 października tegoż roku „Pani” na pytanie wizjonerów o termin ukazania się znaku odpowiedziała: „Jeszcze nie dam znaku. Nadal będę się objawiać.”90 31 sierpnia 1982 roku oświadczyła, iż znak będzie dany niezależnie od nawrócenia ludzi.91 W październiku 1991 roku natomiast domniemana Matka Boża powiedziała, iż po ukazaniu się owego znaku na Podbrdo, będzie się wciąż objawiać jednemu z wizjonerów.92 Do tej pory ów nieokreślony znak jeszcze się nie pojawił chociaż od czasu pierwszej zapowiedzi jego wystąpienia minęło już 20 lat.93
Zestawienie powyższych informacji wskazuje na brak podobieństwa (odnośnie do cudu) pomiędzy objawieniami z Fatimy a zjawiskami z Medjugorje. W pierwszym przypadku bowiem wystąpił cud potwierdzający boże pochodzenie wydarzeń fatimskich, w drugim zaś takiego cudu brak.
3. Skutki omawianych zjawisk w życiu wizjonerów
Jeśli chodzi o skutki (owoce) objawień w życiu wizjonerów to można uznać, iż główną rolę powinny odegrać tu doznania Osoby Matki Bożej, nieba oraz piekła.
W przypadku objawień fatimskich te nadzwyczajne przyczyny – Postać Matki Bożej, niebo jako Bóg w postaci światła94 oraz widok piekła95 spowodowały u pastuszków proporcjonalne do siebie skutki. I tak Postać Maryi wzbudziła w nich „poznanie i miłość szczególną do [Jej] Niepokalanego Serca.” To zaś utwierdzone zostało przez światło (samego Boga) promieniujące z dłoni Matki Bożej.96 Należy dodać, że „zakosztowanie (...) słodkości”97 nieba (doznanie w tym świetle samego Boga) pozostawiło w nich także „(...) wzgardę dla wszystkich rzeczy tej ziemi (...)”98 tak, że „niczym wydało się im to, co przemija.”99 Dlatego też pastuszkowie od „czasu tych rajskich widzeń (...) [chcieli] już na zawsze pozostać tam w niebie i nie wracać więcej do tego życia.”100 „Pamięć rzeczy niebieskich”101 wzbudzała w nich zatem pragnienie śmierci, będącej bezpośrednim środkiem prowadzącym do zjednoczenia z Bogiem.102 Obraz potępionych sprawił, iż u dzieci z Fatimy pojawiła się heroiczna wola zbawienia dusz, nawrócenia grzeszników i zadośćuczynienia Bogu za popełnione zniewagi. W tych też intencjach podejmowały one umartwienia oraz składały najdrobniejsze ofiary i cierpienia103 „poprzez wyrzekanie się przyjemności, a nawet niewinnych zabaw dziecięcych.”104 Wyrazem tak radykalnej przemiany duchowej, niezwykłej dla dzieci w ich wieku, była również wytrwała i żarliwa modlitwa osiągająca „szczyt prawdziwego zjednoczenia z Bogiem.”105
Jeśli zaś chodzi o zjawiska medjugorskie, to zarówno wizje domniemanej Matki Bożej jak i połączone z nimi obrazy nieba106 i piekła107 nie spowodowały w „widzących” z Medjugorje głębszej przemiany duchowej tak jak to miało miejsce w przypadku pastuszków z Fatimy. „Wizjonerzy” bowiem „nawet po tysiącach tak zwanych zjawień, (...) są tak normalni w swoim zachowaniu, że tylko ich słowa świadczą o ich „spotkaniach” z Madonną. Pozostają „normalni”, tak jak wszyscy inni wierni, którzy nigdy nie „widzieli” Madonny.”108
Zestawienie powyższych informacji wskazuje zatem na brak podobieństwa pomiędzy skutkami (owocami) objawień w życiu pastuszków z Fatimy, a skutkami (owocami) domniemanych objawień w życiu „wizjonerów” z Medjugorje.
4. Posłuszeństwo wizjonerów wobec władzy kościelnej
Jeśli chodzi o posłuszeństwo wobec hierarchii Kościoła to za przykład takiej postawy wizjonerów z Fatimy służyć może fakt, iż jedna z nich - Łucja dos Santos, na polecenie biskupa Leirii - da Silva opisała „jasno, dokładnie i wyczerpująco”109 wszystkie orędzia a także towarzyszące ich przekazaniu wydarzenia.110 Należy dodać, iż motywem ujawnienia biskupowi szczegółów objawień fatimskich było posłuszeństwo woli Boga, który, w przekonaniu Łucji, przemawiał do Niej właśnie przez pasterza diecezji Leiria.111
Odnośnie do wydarzeń z Medjugorje to charakterystyczne dla zachowania „widzących” w tej sprawie uznać można postępowanie Vicki Ivanković. Otóż wizjonerka ta, będąc w podobnej sytuacji co Łucja dos Santos, nie zgodziła się na przekazanie dziennika swych „objawień” biskupowi diecezji Mostar - Duvno P. Žanićowi, który domagał się tego w liście z 12.04.1983 r.112 W odpowiedzi na to, w liście z 07.05.1983 r. Vicka oświadczyła, iż „[jej] dziennik jest prywatny i pisany wyłącznie dla [niej] samej od samego początku objawień Najświętszej Maryi Panny na Crnicy w parafii Medjugorje.”113 Pomimo tej odmowy biskup ponawiał wspomniane wyżej polecenia w listach z 17.05. i 16.06.1983 r.114 W liście z 25.03.1985 r., skierowanym do proboszcza parafii Medjugorje T. Pervana, biskup Žanić powtórnie zażądał wydania mu powyższych dokumentów wyjaśniając, iż „żaden motyw (przyczyna) tajemnicy nie może usprawiedliwić odmowy przekazania [wszystkiego co pisali wizjonerzy]. Diariusze (czasopisma codzienne) i pisma są faktami publicznymi i wywierają one wielki wpływ na wydarzenia w Medjugoriu. W konsekwencji, wszystkie te dokumenty i materiały powinny przejść pod kontrolę Kurii i stać się przedmiotem dochodzenia.”115
Zestawienie powyższych informacji wskazuje na brak podobieństwa pomiędzy postawą wizjonerki z Fatimy a postawą „widzącej” z Medjugorje zajmowanymi przez nie w podobnej sytuacji (badania sprawy objawień przez uprawnionego do tego biskupa miejsca.) Należy dodać, iż opisane wyżej zachowania w stosunku do władzy kościelnej można przy tym uznać za charakterystyczne tak dla wizjonerów z Fatimy jak i dla „widzących” z Medjugorje.
5. Orędzia skierowane do wizjonerów
Co do orędzi to przesłania fatimskie, które Matka Boża przekazała pastuszkom w trakcie sześciu objawień z 1917 roku,116 opisała „szczerze i otwarcie”117 wizjonerka Łucja dos Santos. Orędzia te miały po kilkanaście zdań i stanowiły wezwanie do modlitwy różańcowej, pokuty oraz zadośćuczynienia za grzechy popełnione przeciwko Bogu i Niepokalanemu Sercu Maryi.118 Przekazywaniu owych treści towarzyszyły przy tym wizje: piekła oraz cierpień „świadków wiary w stuleciu zamykającym drugie millenium.”119 Należy tu zaznaczyć, iż „treść wezwania Pani z Fatimy jest (...) głęboko zakorzeniona w Ewangelii i całej Tradycji (...).”120 „Nie pominięto w nim żadnego fundamentalnego tematu chrześcijańskiej wiary” dlatego też orędzie fatimskie „stanowi kompendium wiary katolickiej.”121
Widać jasno, że orędzie z Fatimy jako zwięzłe (mała ilość krótkich przesłań) i przekazywane przez osobę wiarygodną jest możliwe do ustalenia zawierając jednocześnie tylko wątki ważne dla zbawienia.122
Gospa z Medjugorje natomiast do tej pory przekazuje grupie wizjonerów swe liczne orędzia już od 1981 roku, czyniąc to nawet kilka razy dziennie.123 Należy dodać, że owe przesłania zawierają liczne trudności teologiczne i dyscyplinarne o wykryciu których poinformowała, w komunikacie z 11.10.1984 roku, już pierwsza komisja dochodzeniowa badająca omawiane tu zjawiska. Poza tym, jak wyjaśnił sekretarz Kongregacji Nauki Wiary T. Bertone „to co mówi istota objawiająca się – Gospa – zawiera sprzeczności, jest więc niepoważne.”124 Podobny zarzut postawić można również niektórym „widzącym”. Jedna z nich więc, Vicka Ivanković, w wywiadzie z J. Bubalą OFM przyznała, że posługuje się kłamstwem. Wizjonerka ta oświadczyła bowiem, iż „każdy [ona również – przyp. autora] przyjmuje, że od czasu do czasu można kłamać.”125 Z tego też zapewne powodu zdarza się, iż w rozmowie z „niezliczonymi rozmówcami” przypisuje ona niekiedy Gospie sformułowane przez siebie słowa, czyniąc to, jak tłumaczy R. Laurentin, z dobrego serca.126 Niektóre wypowiedzi Marii Pavlović również nie były zgodne z prawdą, o czym sama poinformowała w oświadczeniu z 11.07.1988 r., odwołując przy tym owe wcześniejsze nieprawdziwe wypowiedzi.127 Za niewiarygodne uznać można także słowa wizjonera Ivana Dragicevića. Wizjoner ten bowiem raz twierdzi, iż na polecenie członków komisji diecezjalnej badającej zjawiska z Medjugorje opisał „wielki znak” zapowiedziany przez Gospę, innym zaś razem podaje, że nie opisał tego znaku, a kartkę, na której miał umieścić informacje na jego temat oddał nie zapisaną. Tymczasem kopia owej kartki, znajdująca się w książce D. S. Klanac „At the sources of Medugorje. Objections” (Mostar 1999), zawiera jednak opis „wielkiego znaku,” podpisany przez wizjonera Ivana Dragicevića.128 Na tej podstawie zatem można sformułować wniosek, iż Ivan, nie tylko zmienił swoją wcześniejszą wypowiedź lecz wprost skłamał twierdząc, iż nie opisał „wielkiego znaku”, a kartka, którą oddał członkom komisji była czysta.
Widać jasno, iż przesłanie z Medjugorje jako całokształt orędzi, nie wydaje się być możliwym do ustalenia tak z powodu wielkiej ilości tekstu, jak i ze względu na to, iż przekazywane jest przez osoby, z których przynajmniej część można uznać za niewiarygodne. Poza tym treści owego przesłania, jak już była o tym mowa, zawierają trudności teologiczne, są niepoważne i sprzeczne.
Zestawienie powyższych informacji wskazuje na to, iż orędzia z Fatimy oraz te z Medjugorje różnią się zarówno pod względem liczby i treści, jak i pod względem wiarygodności swych głównych przekazicieli.
Zakończenie
Podsumowując należy powiedzieć, iż zestawienie wszystkich najważniejszych elementów strukturalnych nadzwyczajnych zjawisk z Fatimy i Medjugorje pozwoliło stwierdzić występowanie w nich zasadniczych różnic. I tak w Fatimie było trzech dziecięcych wizjonerów, w Medjugorje zaś jest ośmioro już dorosłych osób; w Fatimie okoliczności pierwszego objawienia były moralnie dobre lub obojętne, w Medjugorje natomiast były moralnie złe; w Fatimie miejsce i czas objawień były te same oraz zachowana była regularność mariofanii, w Medjugorje miejsce i czas objawień są bardzo zróżnicowane, brakuje zaś w ogóle regularności; w Fatimie wygląd ukazującej się Madonny był zgodny z tradycyjną symboliką maryjną, a Jej zachowanie nie odznaczało się ekscentryczną niezwykłością; w Medjugorje zaś wygląd Gospy w żaden sposób nie nawiązuje do wspomnianej wyżej symboliki, a Jej zachowanie można określić właśnie jako ekscentryczne; w Fatimie uczucia wizjonerów wobec objawiającej się Matki Bożej to spokój i radość, w Medjugorje uczucia „widzących” wobec Gospy to z jednej strony niepokój, strach i przerażenie z drugiej zaś radość i zadowolenie; w Fatimie wystąpił cud potwierdzający wiarygodność objawień, w Medjugorje takiego cudu brak; w Fatimie pastuszkowie doznali głębokiej przemiany duchowej jako skutku udzielonych im wizji, w Medjugorje nie stwierdza się u wizjonerów takiej przemiany; w Fatimie dzieci były posłuszne poleceniom władz kościelnych, w Medjugorje mający „objawienia” poleceniom tym nie są posłuszni; w Fatimie przekazująca orędzia Matki Bożej wizjonerka Łucja jest osobą wiarygodną, w Medjugorje przynajmniej niektórzy „widzący” takimi nie są; w Fatimie przekazana została mała liczba orędzi zawierających tylko to co ważne dla zbawienia, w Medjugorje ciągle pojawiają się nowe przesłania, w których napotkać można liczne trudności teologiczne, sprzeczności czy błahe treści.
Powyższe zestawienie pozwala uznać, iż między objawieniami z Fatimy, a zjawiskami z Medjugorje brak widocznego związku. Są one bowiem w stosunku do siebie sprzeczne we wszystkich stanowiących je elementach strukturalnych. Można wręcz uznać, iż „Medjugorje” to „anty – Fatima.”129 Ponieważ zaś objawienia fatimskie zostały uznane przez Kościół za wiarygodne właśnie na podstawie opisanych wyżej cech owych elementów strukturalnych, to można sądzić, iż Medjugorje, cech tych nie posiadające, nigdy nie zostanie zaakceptowane jako mariofania.
Przypisy