Mikołaj Krasnodębski
Zareagowanie na zagadnienia zawarte w książce Tomasza Rudowskiego pt. „Wybrane zagadnienia współczesnej edukacji plastycznej”, (Warszawa 2001, ss. 181)
Według pozytywistycznej koncepcji filozofii, filozofia winna dokonywać syntezy dorobku nauk szczegółowych. Autor niniejszej pracy nie jest przedstawicielem tego rodzaju rozumienia, ponieważ przez filozofię, za M. Gogaczem, rozumie naukę identyfikującą pryncypia bytu, czyli te elementy bez których byt nie byłby bytem (por. M. Gogacz, Elementarz metafizyki, Warszawa 1987, s. 163). Ujęty w ten sposób przedmiot metafizyki powoduje, że filozof nie może uogólniać tez przedstawionych w Wybranych zagadnieniach współczesnej edukacji plastycznej, lecz jedynie wskazać na sposób rozumienia poszczególnych zagadnień należących do przedmiotu badawczego filozofii. W książce T. Rudowskiego znajdujemy takie zagadnienia. Należą do nich: 1) temat percepcji poznawczej i wartości estetycznych (zob. rozdz. 4 pt.: Percepcja dzieł plastycznych) oraz 2) temat odpowiedzialności (zob. rozdział 9 pt.: Nie ma twórczości bez odpowiedzialności. Esej o zagubionych, sfrustrowanych i siejących destrukcję).
1. Zagadnienie percepcji poznawczej i wartości estetycznych
Rudowski osadza zagadnienie percepcji poznawczej w filozofii Kanta, wskazując tym samym, że istota rzeczy sama w sobie jest niepoznawalna oraz w fenomenologii R. Ingardena. Oznacza to w konsekwencji zanegowanie realistycznej teorii poznania, według której rzeczywistość jest poznawalna, a ponadto sama informuje nasze władze zmysłowo-umysłowe o swojej zawartości. Zanegowanie realizmu w teorii poznania oznacza opowiedzenie się za idealizmem, który zdaniem K. Ajdukiewicza na płaszczyźnie filozofii poznania polega na tym, że nasze myślenie jest pierwsze od rzeczywistości (por. K. Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki w filozofii, Kraków 1949, s. 144n). Zatem jeżeli nasze myślenie jest pierwsze od rzeczywistości, wówczas możemy powiedzieć, że myślenie tworzy rzeczywistość. Wniosek ten wydaje się potwierdzać, przytoczony przez Autora książki Wybrane zagadnienia współczesnej edukacji plastycznej, E. Kant, który jego zdaniem uważa, że „człowiek widzi rzeczy nie takimi, jakie są, ale takimi, jaki on jest, tj. jakie chce bądź spodziewa się widzieć” (s. 44; zob. również: E. Kant, Krytyka władzy sądzenia, tłum. J. Gałecki, Warszawa 1964).
Kantowska teoria poznania nosi nazwę teorii „reditio”(powrót). Teoria „reditio” zakłada krążenie pryncypiów i ujęć tych pryncypiów pomiędzy bytem poznającym a poznawanym. Pryncypium jest zawsze realnym elementem bytu (np. istnienie, istota), zaś ujęcie tych pryncypiów ma charakter pojęciowy. Dlatego też w teorii „reditio” miesza się to, co realne z tym, co jest pojęciem, powodując tym samym utożsamienie przyczyny i skutku oraz sprowadzenie procesu percepcji poznawczej do idealizmu poznawczego.
Konsekwencją przyjęcia w teorii poznania „reditio” jest przekonanie, że istnieją tylko wytwory wyobraźni i intelektu (M. Gogacz, Nie aksjologia lecz filozofia człowieka, w: „Roczniki Pedagogiczne”, t. 17 (1995), s. 32), zaś samo poznanie sprowadza się do obszaru władz zmysłowych człowieka, szczególnie do „vis cogitativa”, czyli „władzy konkretnej oceny”, co ma miejsce w propozycji Tomasza Rudowskiego.
Fenomenologia z kolei bada bezpośrednie doświadczenie istoty rzeczy, czyli to, co się jawi w doświadczeniu ejdetycznym. Zdaniem R. Ingardena w doświadczeniu ejdetycznym nasza „czysta świadomość” doznaje, czy poznaje czym jest istota rzeczy. Doświadczenie ejdetyczne wymaga od nas „wzięcia w nawias” całej wiedzy na temat rzeczywistości, a nawet wiedzy filozoficznej, oraz zagadnienia istnienia i realności. Należy jednak pamiętać, że fakt realności, a w konsekwencji istnienia bytu jest najistotniejszy w bytowaniu jak również w poznaniu. I tak, jakiś byt, żeby posiadał cechy duchowe, psychiczne i fizyczne musi być realny, ponieważ realność powoduje to, że nie jest on fikcją. Ponadto dzięki realności, która wskazuje na istnienie, byt ten możemy poznać. Zatem istnienie na swoje konsekwencje na płaszczyźnie bytowej i poznawczej.
Według R. Ingardena (zob. Książeczka o człowieku, Kraków 1973) człowiek tworzy wartości poprzez odnoszenie się do idealnych wzorów. Wzorów tych - co zauważa Rudowski - można szukać w świecie sztuki. Człowiek tworzy wartość, bo jest twórcą. W dziełach człowieka widać to, co nieprzemijalne, w przeciwieństwie do samego człowieka, który przemija.
Środkiem zaradczym na taką wizję człowieka jest skierowanie go na płaszczyznę działań i przeżyć estetycznych. Przeżycie estetyczne jest podstawowym źródłem wartości estetycznych (por. R. Ingarden, O poznaniu dzieła literackiego, Warszawa 1976; tenże, Studia z estetyki, t. 3, Warszawa 1970; J. Gałecki, Problematyka estetyki. Przedmiot i metoda, Kraków 1962; W. Tatarkiewicz, Dzieje sześciu pojęć, Warszawa 1975). Wartość estetyczna do końca XIX w. wiązała się z zachwytem nad poznanym dziełem sztuki i była wiązana z własnością rzeczy, z jej harmonią. Możemy zatem powiedzieć, że wartość estetyczna była wiązana z przedmiotem poznawanym. Współczesne rozumienie wartości estetycznych kieruje to rozumienie na płaszczyznę podmiotową - wartość estetyczna to nasz odbiór dzieła sztuki, to nasze wewnętrzne przeżycie (stąd w sztuce pojawiają się formy, które w ujęciu klasycznym nie zasługiwałyby na miano sztuki, lecz z powodu, że wzbudzają w odbiorcy jakiś zespół wrażeń estetycznych, są do nich zaliczane). Dlatego T. Rudowski pisze, że jeżeli nie będzie zruszenia estetycznego, wówczas dzieło sztuki nie będzie dziełem sztuki, mimo że nim jest.
Należy dodać za A. B. Stępniem, że percepcja estetyczna jest „zainspirowana niejako ‘emocją wstępną’ oraz w swej funkcji poznawczej podporządkowana naczelnej funkcji przeżycia estetycznego, którą jest nie poznanie teoretyczne, lecz wydobycie i ujawnienie w pełni ‘wirtualności’ estetycznej danego przedmiotu i nasycenie się nią. Mimo to percepcja estetyczna stanowi źródłowy kontakt z wartością estetyczną. Wszelkie zabiegi czysto teoretyczne muszą ją wziąć pod uwagę, muszę do niej się odwołać” (cyt. A. B. Stępień, Z problematyki doświadczenia wartości, „Zeszyty Naukowe” KUL, 23 (1980), nr 1 (89), s. 38-39).
Możemy zatem postawić wobec Tomasza Rudowskiego zarzut opierania się na idealistycznych koncepcjach poznania, jednak na usprawiedliwienie Autora pracy należy powiedzieć, że wymusza to na nim współczesna koncepcja wartości estetycznych.
2. Zagadnienie odpowiedzialności w sztuce
Rudowski podkreśla, że „odpowiedzialność nie należy do prywatności twórcy” (s. 96). Odpowiedzialność wiąże się z odpowiedzialnością moralną człowieka, który podmiotuje swoje działania. Jest zatem - jak wskazuje M. Gogacz (por. Okruszyny, Niepokalanów 1993, s. 124-128) - związana z normami moralnymi oraz intelektem, który je określa. Zatem twórca odpowiedzialny za swoje działania artystyczne winien wskazywać na zasadę ochrony człowieka, chronić relacje przy pomocy, których łączy się z ludźmi (miłość, otwartość, zaufanie, prawdomówność, czynienie dobra), życie i zdrowie, ponieważ sztuka powinna chronić a nie niszczyć, czy deprawować człowieka.
Zakończenie
Współczesne ujęcie wartości zmusza Rudowskiego do skupienia się na zagadnieniu percepcji poznawczej dzieła sztuki, dystansując tym samym analizę samego bytu ludzkiego i jego natury jako twórcy i adresata kultury ujętej w sensie artystycznym. Nie należy jednak zapominać, że antropologia filozoficzna, wynika z wcześniej przyjętej wizji rzeczywistości (którą bada filozofia bytu, czyli metafizyka), która leży u podstaw wychowania i edukacji nie tylko plastycznej.