Strona główna
Internetowej
Gazety Katolików
Stanisław Krajski
Oriana Fallaci – Europa i chrześcijaństwo

Oriana Fallaci włoska dziennikarka i pisarka, sławna ze swoich głośnych wywiadów, okrzyknięta jedną z najwybitniejszych dziennikarek XX w. nie żyje. Ostatnie lata życia poświeciła, jak to określano, "radykalnej krytyce islamu", w ramach której często przekraczała granice dobrego smaku i naruszała zasadę sprawiedliwości. Dotykała jednak również wielu innych tematów. Występowała przeciwko legalizacji tzw. małżeństw homoseksualnych. Broniła życia poczętego, poddawała krytyce styl życia Zachodu i dominujące w Europie i USA wartości.
Była ateistką i, jak sama mówiła, antyklerykałem. Była w znacznej mierze nieodrodnym dzieckiem swoich czasów. W wielu perspektywach reprezentowała tzw. polityczną poprawność odwołując się często do zasad liberalizmu.
Niemniej warto sięgać po jej prace. Można tam odnaleźć wiele cennych myśli. Wiele miejsca w swej twórczości poświęciła kondycji współczesnej Europy. W jej książce „Wściekłość i duma” czytamy: „No cóż Włosi z Włoch, które nie są moją Italią mówią, że zbudowaliśmy Europę. A Niemcy. Francuzi, Anglicy, Hiszpanie, Holendrzy i tak dalej, mam na myśli członków Wielkiej Rodziny, którzy przypominają tych Włochów, powtarzają to za nimi. Ale ten irytujący, rozczarowujący, nieważny Klub Finansowy, który denerwuje mnie swoją Wspólną Walutą, swoimi populistycznymi idiotyzmami, swoimi synami Allacha, którzy chcą wymazać moją cywilizację, ta Unia Europejska, która paple o Kulturowych Podobieństwach z Bliskim Wschodem, a tymczasem lekceważy mój język, poświęca moją tożsamość narodową, nie jest Europą, o jakiej marzyłam, kiedy mój Ojciec wołał „Europa, Europa”. To nie jest Europa. To samobójstwo Europy”.
Co to jest, według Fallaci, Europa?
Na to pytanie odpowiada ona między innymi tak: „Co więcej, od dwóch tysięcy lat nasza jedność oparta była na religii zwanej chrześcijaństwem. Na Kościele, który nazywa się Kościołem katolickim. Weź mnie na przykład. „Jestem ateistką, jestem antyklerykałem, nie mam nic wspólnego z Kościołem katolickim” – tak zawsze powtarzam. I jest to prawda. Ale również nieprawda. Bo czy mi się to podoba czy nie, mam bardzo dużo wspólnego z Kościołem katolickim. Niech to szlag jak dużo! Jak mogłabym nie mieć? Urodziłam się w krainie kopuł, klasztorów, Chrystusów, Madonn, świętych, krzyży, dzwonów. Pierwsza muzyka, którą usłyszałam, kiedy przyszłam na świat, była muzyką dzwonów. (...) W takiej muzyce, w takim krajobrazie, w takim kościele, przed którym zginali kolano najwięksi umysłem, tacy jak Dante Alighieri, Leonardo da Vinci, Michał Anioł i Galileo Galilei, dorastałam. Dzięki niemu nauczyłam się, czym jest rzeźba, architektura, malarstwo i poezja, i literatura, czym jest piękno połączone z wiedzą. Dzięki niemu zaczęła zadawać sobie pytania, czym jest Dobro, czym jest Zło...(...) Przy całym moim laicyzmie, antyklerykaliźmie, ateizmie jestem tak zanurzona w kulturze katolickiej, że kultura katolicka tworzy cześć mojego pisanego i mówionego języka.. (...) Lubię też tych pięknych namalowanych Chrystusów. Madonny i świętych (...) Lubię też opactwa i klasztory. Dają mi nieodparte poczucie spokoju i zawsze zazdroszczę tym, którzy w nich mieszkają. Poza tym bądźmy szczerzy – nasze katedry są piękniejsze niż meczety czy synagogi, czy świątynie buddyjskie, czy ponure kościoły protestantów”.
A czym jest Europa dzisiaj?
Fallaci stwierdza: „Bo tak jak Anglie, Francje, Niemcy, Hiszpanie, Włochy są ściśle związane z Odwrotną Krucjatą. Ze ślepotą, głuchotą, lenistwem, głupotą, masochizmem, które nie pozwalają Zachodowi (...) dostrzec otchłani, w jaką możemy się stoczyć”. Pisze, że jest ona światem w którym ludzie żyją „w kulcie używania, komfortu, przyjemności, a Wolność mylą z Rozwiązłością”, w którym ludzie „nie znają pojęcia dyscypliny czy raczej samodyscypliny, a zatem nie wiążą go z pojęciem wolności, nie rozumieją, że wolność to także dyscyplina czy raczej samodyscyplina”.
Fallaci mówi, że dziś Europa to świat, w którym młodzi ludzie jeżdżą samochodami za trzydzieści tysięcy dolarów, podróżują po całym świecie i mówią czterema językami , a nie znają...gramatyki, mylą „Mussoliniego z Rosselinim-mężem-Ingrid Bergman, Czajkowskiego z Trockim, Napoleona ze sławnym koniakiem”.
I Fallaci krzyczy: „Tak, przegraliśmy. Bo zamiast uczonych młodych ludzi mamy osły z dyplomami uniwersyteckimi. Zamiast przyszłych przywódców mamy mięczaki w drogich dżinsach i fałszywych rewolucjonistów w kominiarkach. I wiesz co? (...) Ci rzekomi liberałowie, którzy degradują i brukają znaczenie słowa liberalizm. Ci rzekomi chrześcijanie, którzy profanują i bezczeszczą znaczenie słowa chrześcijaństwo.. To robactwo przebrane za ideologów, dziennikarzy, pisarzy, aktorów, komentatorów, psychoanalityków, księży..(...) Te pasożyty, które zastąpiły Ewangelię ideologią marksistowską oraz modą na Polityczną Poprawność...Modą czy raczej mistyfikacją, która w imię Braterstwa (sic) głosi pacyfizm za wszelką cenę...(...) Modą czy raczej demagogią, która w imię Równości (sic) odrzuca zasługi i sukces, wartość i współzawodnictwo. Odrzucając je, umieszcza na tym samym poziomie symfonię Mozarta i obrzydlistwo zwane rapem, renesansowy pałac i namiot na pustyni. Modą czy raczej obłędem, który w imię Sprawiedliwości (sic) likwiduje normalne słowa i nazywa (...), głuchych upośledzonymi audialnie, kulawych upośledzonymi ruchowo. A homoseksualistów odmiennością.
To ta nowa „Europa”, mówi Fallaci, stworzyła Unię Europejską – „Klub, który służy tylko narzucaniu retorycznego nonsensu zwanego Wspólną Walutą, konkurowaniu czy udawanemu konkurowaniu z Ameryką, płaceniu bajecznych i niezasłużonych pensji (bez podatku) członkom swego nieudolnego i bezużytecznego Parlamentu. I denerwowaniu mnie populistycznymi idiotyzmami. (...) Klub, który mówi tylko po angielsku i francusku, nigdy po włosku, hiszpańsku, flamandzku, fińsku czy norwesku i tak dalej, i gdzie nadal komenderuje stuletnia trojka Anglia-Francja-Niemcy”.
I Fallaci pyta się – Dlaczego tak się stało?
I ona mówi, że nie wie, że to chyba z powodu ludzi, których nazywa „cykadami”, ludzi słabych, zagubionych, ogłupionych przez polityczną poprawność.
To pytanie „Dlaczego?” jest szczególnie ważne. Odpowiedź na nie jest jednak bardzo prosta i wynika z refleksji Fallaci. Może zaskakiwać, że ona jej nigdy nie dostrzegła choć była przecież tak blisko.
Europa po prostu zaparła się siebie i dlatego umiera. Zaparła się siebie, bo zaparła się Prawdy i Dobra, Chrystusa, katolicyzmu – tego wszystkiego, co wyznaczyło jej fundamenty i stało się jej duchem oraz wyznaczyło rytm i wartości jej życia. Europa jest z tego tylko powodu słaba i ciężko chora. I z tego powodu umiera.
Lekarstwo jest na wyciągniecie ręki. To Prawdziwe Chrześcijaństwo i jego Kultura. To zatem po prostu, tylko i wyłącznie Katolicyzm.

26.IX. 2006
























DATA